On jednak nie chce ślubu kościelnego, powiedział, że nie chce udawać, dla niego to nie ma sensu. I zupełnie nie wiem co robić, do tej pory wiara nie stała nam na drodze, ale teraz
Media zarzuciły aktorce, że zwyczajnie nie chce brać ślubu kościelnego ze swoim ukochanym. Aktorka postanowiła wziąć sprawę w swoje ręce. Aktorka postanowiła wziąć sprawę w swoje ręce.
#11 Z jednej strony nie ma sensu zmuszać kogoś do ślubu. Ale z drugiej, chyba nie można nikogo do tego zmusić. Najlepiej będzie, jeśli po prostu powiesz mu, jak bardzo to jest ważne dla Ciebie. Naciskami rodziny też chyba nie ma co się przejmować, choć z drugiej strony, jeśli są mocne, to rzeczywiście mogą Ci zatruć życie. Może zakochanym ślub nie jest potrzebny, ale niektórym potrzebna jest ta cała symbolika. Można iść dalej: zakochanym ślub w niczym nie pomoże (chyba tylko możliwość wspólnego rozliczania się z podatków ), ale też zakochanym w niczym nie zaszkodzi. Sama uważam, że fakt, że ktoś pochodzi z rozbitej rodziny, może powodować strach przed wiązaniem się. Ale z drugiej strony "nieudane" związki to nie jest coś, co się dziedziczy, albo ma się w genach. reklama agula7777 Gość #12 Hej U mnie było i jest podobnie. Jesteśmy juz razem 4 lata,mamy 20-mies córe,teraz jestem w 6 mies ciąży. Na początku to mój nalegał na ślub-jeszcze jak byłam w ciąży z córą ale ja się uparłam i powiedziałam nie-nie chciałam braćślubu tylko z powodu ciąży. Ostatnio ja nalegałam na ślub ale teraz mój nie chce. Zaczęłam się tak zastanawiać czy ten papierek coś zmieni?teraz jest nam naprawdę wspaniale,kochamy się i wszystko się układa. A ślub?może kiedyś się uda?:-) #13 Ja powiem wam , że sama brałam taki "nienormalny"ślub...może to się wydac dziecinadą , ale dla mnie miał wtedy ogromne znaczenie....było to roku , byliśmy wtedy razem 10 miesięcy i byłam w 4 miesiącu ciąży...to był ślub krwi..igiełka wbicie w nasze palce i zmieszanie krwi przy słowach kocham cię i cieszę się , że cię mam...niby taka głupota a jak mnie ucieszyła...czułam się wtedy rzeczywiście jak żona....to było spontaniczne a za razem naturalne , bez świadków , wesela - sami dla siebie...z miłości...ślubu że tak powiem normalnego nie wzięliśmy...nasze drogi się rozeszły , ale do tej pory pamiętam ten dzień....tak mnie na wspominki wzięło... #14 Ja jestem ze swoim mezczyzna prawie 4 lata, mamy 16m-czna corke i teraz jestem w 7 narodzinach bardzo corki bardzo chcialam wziac slub, moj P niebardzo.... Niby w koncu sie przekonal,ale 4 m-ce przed planowana uroczystoscia odwolalismy z roznych przyczyn. Po tym calkiem przestalo mi zalezec na slubie, jest dobrze tak jak jest. a za to moj P chce teraz,a ja mowie ze nie zmienily sie fronty, on bardzo nalega a ja moze sie zdecyduje.... kiedys. Moja przyjaciolka skladala przysiega tylko przy znajomych i rodzinie na wydmach, bez papierkow. Moze na taki kiedys "slub" sie zdecyduje. Jamajka, watpie czy Twoj mezczyzna ulegnie jesli bedziesz go naciskac. A rodzina rodzina, katolicka czy nie, to nie ich zycie. No i jesli partner nie jest wierzacy, to dlaczego milaby brac slub koscielny? Przysiegnac mozna sobie wszedzie, w kosciele, w urzedzie, na plazy nawet, dla mnie miejsce nie jest istotne,wazne co sie czuje. #15 Dziewczyny ostatnio się zastanawiałam dlaczego mój parter nie chce ślubu brałam wszystko pod uwagę jego nie chęć do kościoła, jego przykre przejścia w dzieciństwie z rodzicami, jego młody wiek i doszłam do wniosku ze te czynniki mają mały wpływ na jego decyzję. Ogromny wpływ ma jego poczucie zobowiązania, należy on do ludzi którzy nie robią nic jeśli nie muszą i to nie tylko w poważnych sprawach ale nawet w codziennych czynnościach i to chyba mnie najbardziej denerwuje. Zastanawiam się dlaczego ja muszę zmieniać swoje poglądy na życie i tłumaczyć się innym dla czego mój partner nie chce ślubu nie jest łatwo powiedzieć że nie chce bo boi się zobowiązania, gdyby był innego wyznania to bym zrozumiała lub gdy by nie było na to funduszów to tez bym nie robiła problemów ale tak naprawdę mu się po prostu nie chce wygodniej mu żyć tak jak żyjemy bo żyjemy już jak małżeństwo. A jeśli chodzi o mnie to chyba też wiem dlaczego bardzo bym chciała wziąć ślub może moje życie jest zbyt szare i jak patrze na te białe suknie i szczęście w oczach moich przyjaciółek to zastanawiam się dlaczego ja na to nie zasłużyłam? Przecież każda z nas chciałaby raz w życiu poczuć się pępkiem świata a może gdyby nasi mężczyźni traktowali nas tak codziennie albo przynajmniej raz na tydzień:-) to nie potrzebne by były wielkie uroczystości. #16 Szkoda, że wątek umarł... A co jeśli on jest rozwodnikiem i nie chce ślubu bo już był żonaty i boi się kolejnego rozwody... podziału majątku itd... #17 hahhaa jasne ...On boi sie,On byl zonaty,ON JEST ROZWIEDZIONY ,ON pewnie ma dzieci z poprzedniego zwiazku..... wiec ma wygodny tylek i nie bedzie sie znowu wiazal,bo slub wiaze tak czy inaczej ,finansowo,powstaje wspolzaleznosc,w pewnym sensie zabezpiecza kobiete na przyzlosc,a tak to co zostaje w razie W ??kop w doope i figa a w zamian za co ,w zamian za pranie ,gotowanie,nadskakiwanie,czesto wychowywanie jego dzieci ,a co tam jeszcze pogotowie seksualne darmowe po co miec zobowiazania wobec takiego kogos ,jak sie znudzi ..poszla w diably,on nic nie musi,bo przeciez to obca osoba ,rowniez wobec prawa nigdy ,przenigdy nie zgodzilabym sie tkwic w takim zwiazku,jak sie boi to niech zaplaci za praczke,sprzataczke itp o uslugach seksualnych nie wspomne bedzie wiedzial ze jak sie boi to musi karku nazginac zeby to pooplacac bo za darmoche to mozna w zeby dostac nawet pracownik musi miec wypowiedzenie ,kobieta w takim zwiazku kopa w cztery litery dostaje Ostatnia edycja: 7 Grudzień 2012 #18 He he, ale mnie rozbawiłaś swoją wiadomością Luizka... Poniekąd masz rację... W Naszym przypadku jest tak, że On jest rozwodnikiem, sam wychowuje córkę i od niedawna mieszkamy razem... na szczęście nie piorę, nie sprzątam, nie prasuję jak również nie gotuję...Dlatego nie mam poczucia bycia darmowym pracownikiem Jednak kochamy się, chcemy mieć dziecko, ale on co do ślubu ma takie a nie inne zdanie, a ja jestem panną i chcę wyjść za mąż... dlaczego mam tego nie zrobić ... nie jestem winna Jego przeszłości... Związał się przecież z kobietą bez tzw bagażu .... I co Wy na to ? .... #19 oczywiscie ze masz prawo,tez wiele wiele lat temu wyszlam za swojego meza ktory mial podobny scenariusz juz na karku; od poczatku nie bylo opcji ze bedzie slub,w przeciwnym razie poszlabym sobiew inna strone nie zwyklam sie umartwiac i cierpiec za grzechy jakies baby niestety nie pociesze cie ,bo mimo ze teraz nie sprzatasz,nie gotujesz i nie robisz calej reszty innych fajnych rzeczy ,biorac pod uwage z on sam wychowuje dziecko ,tak czy siak bedziesz w to wciagnieta/znam bo przerabialam/wiec powiem krotko skoro ty idziesz na jakies tam ustepstwo bo bierzesz sobie model przechodzony w dodatku z bagazem,wiec model tez moglby sie wysilic i pojsc na ustepstwo w sprawie slubu,bo ty masz czysta kartke ,nie wnosisz do tego zwiazku problemow,eksiary,dziecka itd i masz prawo wymagac reklama #20 Moim zdaniem jeśli nawet naciskiem uda Ci się, że weźmiecie ślub, a on tak na prawdę nie do końca go będzie chciał to wcześniej czy później wyjdzie z tego problem. Źle nie życzę, ale wyznaję, że nic na siłę. Bardziej rozmowy i uświadamianie go, że to dla Ciebie jest na prawdę ważne i dlaczego. Jeśli on dalej nie będzie chciał to chyba trzeba się zastanowić czy dalej z nim być bez ślubu czy może odejść? ...czy jednak zmusić nie wiedząc jakie będą tego konsekwencje...?
Gdy on nie chce ślubu… Teksty, które pamiętamy z polskich filmów · October 30, 2021 · October 30, 2021 ·
Wydaje się, że ślub jest ważniejszy dla kobiet. Można to wytłumaczyć ich wychowaniem – przed małymi dziewczynkami roztacza się wizję pięknej uroczystości, białej sukni oraz długiego welonu. Kobiety są również z natury bardziej emocjonalne, a co za tym idzie mają potrzebę wyrażania swoich odczuć poprzez taką ceremonię. Problem pojawia się, kiedy partner tego ślubu nie chce. Przyczyn takiej sytuacji może być bardzo wiele. Po pierwsze mężczyzna nie lubi być naciskany. Jeśli jego partnerka nalega na zawarcie związku małżeńskiego, może się okazać, że po pewnym czasie, kojarzy mu się to z samymi negatywnymi rzeczami. Partnerka staje się coraz bardziej zaborcza i może to prowadzić do konfliktów w tym obszarze, a co za tym idzie w związku nie dzieje się najlepiej. To nie sprzyja tak poważnym decyzjom. Inną przyczyną może być obawa mężczyzny przed odpowiedzialnością. To na „głowie rodziny” spoczywa zapewnienie jej poczucia bezpieczeństwa – zagwarantowania środków finansowych i utrzymania pewnego standardu życia. Może to budzić lęk, zwłaszcza w dzisiejszych – dość niestabilnych ekonomicznie – czasach. Kolejną przyczyną może być niedojrzałość i brak gotowości mężczyzny do poważnego związku oraz tak istotnych deklaracji. Nie ma to nic wspólnego z wiekiem, natomiast jest to psychiczna predyspozycja do podejmowania decyzji, ponoszenia konsekwencji swoich działań. Zobacz też : Wątpliwości przedślubne Wydaje się, że mężczyźni mają częściej opory przed ślubem. Bez względu na to, jakie SA tego przyczyny, decyzja o wspólny, życiu powinna zostać podjęta przez oboje partnerów. Naciski ze strony kobiety czy innych mogą przynieść więcej szkody niż korzyści. A przecież chodzi o świadomą i dojrzałą deklarację. Zobacz też : Jak być idealną partnerką
Ona jest napiętnowana, nie on. On nie chce się żenić, bo jest niedojrzały emocjonalnie. To też częsty powód niechęci mężczyzn do ślubu. Przynajmniej tak uważamy. W zasadzie „niedojrzałość emocjonalna” jest modnym określeniem, którym kobiety zwykły tłumaczyć to, że mężczyzna nie chce się żenić i prawie mu
Witam, mam problem, nie mogę przestać o tym myśleć... Jestem z chłopakiem już 7 lat. Mamy 3 miesięcznego synka. On mieszka u mnie, planujemy się budować, już nawet załatwiamy formalności z tym związane. Od jakiegoś czasu zaczęłam myśleć o ślubie, jednak za każdym razem kiedy próbuję z nim o tym rozmawiać to słyszę "Mi jest dobrze tak jak jest, ślub niczego nie zmieni, a jeśli tak to tylko na gorsze. " Już nawet nie myśle o ślubie kościelnym, bo on twierdzi że jest nie wierzący, ale chciałabym sformalizować nasz związek chociaż w usc. Jest to dla mnie ważne, po pierwsze chcę dać naszemu dziecku pełną, normalną rodzinę, po drugie uważam, że jeśli się kogoś kocha to jest to oczywistą koleją rzeczy, po trzecie chciałabym wiedzieć że jestem dla niego tak samo ważna jak o dla mnie. Przecież słowa to nie wszystko, to czyny są więcej warte i to one tak naprawdę pokazują całą prawdę o nas. Mnie nie pasuje taki układ -życia na "kocią łapę". Kiedy mu o tym powiedziałam to on mnie zapytał to co zamierzam, powiedziałam żeby się domyślił. Błagam o pomoc... Czy powinnam milczeć i czekać na jakiś gest z jego strony, czy może powinnam coś zrobić... Cytuj
2 / 7 Miranda Kerr i Evan Spiegel. Australijska supermodelka i Aniołek Victoria's Secret Miranda Kerr zaczęła spotykać się ze współzałożycielem Snapchata Evanem Spiegelem w 2015 r. Pomimo posiadania dziecka ujawniła, że nie myśli o kolejnym potomku aż do chwili, gdy stanie się panią Spiegel.
Dzień dobry, czy ktoś wie jak ta sytuacja się rozwiązała. Trafiłam na to forum przypadkiem i nie daje mi spokoju ta sprawa. Odpowiedz Podbijam pytanie. Również się zainteresowałem :) Odpowiedz a ja uważam,że powinnaś zrobić tak ja Ci radzi powiem i marusia. ja wiem,że Tobie zależy na tym aby on złożył Ci przysięge przed Bogiem no ale skoro on w Boga nie wierzy to chyba nie chcesz aby Cię przed ołtarzem okłamał On się poświeci idąc do Kościoła i Ty również musisz z czegoś zrezygnować w tej sytuacji jest to właśnie jego przysięga. Niestety małżeństwo to sztuka kompromisów i nie wymagaj od swojego mężczyzny aby sie dla Ciebie poświęcał skoro sama nie chcesz odwdzięczyć mu się tym samym Odpowiedz Przede wszystkim zacznij od kupna słownika ortograficznego, myśle, ze będzie to bardzo duży krok w twoim życiu. Od tych błędów można stracić wzrok, wiec bądź tak miła i zlituj się nad czytającymi. Odpowiedz Moim zdaniem, nie musi być zdeklarowanym ateistą czy wyznawcą innej religii. Możesz sama ślubować, bo to jedyny sakrament, gdzie śluby składa się partnerowi w obliczu Boga, a nie Bogu. Zresztą dowiedz się w kościele. Odpowiedz Weszłam na to forum bo borykam się z podobnym problemem. Mam chłopaka, którego bardzo kocham z wzajemnością. Trochę za wcześnie dla nas żeby myśleć o ślubie ale z pewnością planujemy wspólną przyszłość a od początku związku przewija się problem wiary. Ja jestem wierząca i praktykująca, moja rodzina wierząca, ale nie praktykująca, natomiast mój chłopak wierzy w Boga, ale nie w kościół. Mieliśmy już kilka rozmów na ten temat, dość budujących, bo mój kochany zadeklarował, że do piekła by za mną poszedł, a co dopiero do kościoła:D Niemniej jednak zastanawiam się czy to jest w porządku żeby to akurat on poświęcał dla mnie swoje przekonania. Przeszła mi przez myśl opcja ślubu kościelnego z tylko jedna osobą składającą przysięgę, ale nie wiem czy coś takiego jest możliwe jeśli on nie jest zdeklarowanym ateistą. Chciałabym podkreślić, że to na razie rozważania teoretyczne, nie jesteśmy zaręczeni i nie planujemy wesela, jak większość wypowiadających się tu osób. Niemniej jednak chciałam się podzielić moją historią i przemyśleniami i poznać Wasze opinie;) Pozdrawiam serdecznie wszystkie pary z podobnymi kłopotami, które pomimo tego kochają się tak bardzo, że nawet przez myśl im nie przejdzie żeby rozwiązywać problem rozstaniem;) Odpowiedz dopiero wczoraj odkrylam to forum :D puki co czytalam i czytalam az bardzo zaintrygowal mnie ten temat - powod jest prosty - ja mam taka sama sytuacje, z tym ze moj chlopak teoretycznie wierzy tylko nie uznaje kosciola - o slubie koscielnym to nawet slyszec nie chce jest mi z tym bardzo ciezko, jestem wierzaca i co prawda nie mieszkamy razem, nie mamy dziecka ale przez to ze on nie chce slubu to ja nie widze perspektywy bo to bez sensu ja cale zycie mazylam o skonczeniu studiów, slubie, ciekawej pracy, domku z laweczka i ogrudkiem... czy powinnam w z tych mazen wykluczyc slub 9dodam ze moja cala rodzina jest szalenie wierzaca i mieszkanie bez slubu nie miesci im sie w glowie) Odpowiedz Hej na tą chwile odwołaliśmy zaplanowany ślubi i wszystko stoi w miejscu nie wiem co będzie dalej co do chrzcin to będą mamy już papierki ale nie ma czasu żeby iść załatwić bo mój pracuje po dwanaście godzin jak sie coś ruszy to wam opisze Pozdrawiam pa pa lol Odpowiedz Maśliwka, i co tam u ciebie? Doszliście do porozumienia? Odpowiedz odnosnie, chrzcin - musi tak czy siak, moja siostra nie ma koscielnego ze wzgledow finansowych, tzn w sumie stac ja na slub , ale wesele chce miec pelna para wiec czekaja na lepsze czasy, maja tylko slub cywilny a 28 sierpnia sa chrzciny ich dziecka... Odpowiedz Piszesz , ze jestes wierząca, z katolickiej rodziny i chciałabyś ślub kościelny , marzenia o białej sukni i całej tej oprawce. Białą suknię mozna ubrać też do cywilnego i marzenia w połowie się spełnią. Na siłę katolika z niego nie zrobisz jak nie chce to uszanuj to. Najwazniejsze aby był z Tobą i dzieckiem, opiekował się Wami i wspierał w ciężkich chwilach. Sam ślub dla ślubu , otoczki , oprawy i wszystkiego tego nie ma sensu. Odpowiedz Jeszcze nie Jolliet ale chodzi na 12godzin do pracy i jest zmęczony jak przychodzi to odrazu idzie spać ja sama nie mam z niego porzytku ale powiem mu dziś że czekaćie więc może się zmobilizuje i odpisze Pozdrawiam pa pa lol Odpowiedz Masliwka czekamy na argumenty twojego narzeczonego, ale coś to długo trwa. A może już dał się przekonać??? Odpowiedz Witaj! Nie wiem czy wiesz ale jest możliwośc wystąpienia do kurii z prośbą o udzielenie ślubu kościelnego z osobą niewierzącą. Myślę że i Twoje potzrby są ważne i jego! Dokładnie nie wiem jak to się odbywa ale myślę że to jest dobre wyjście z sytuacji. Nie rezygnuj z tego ale jednocześnie szanuj też jego wolę. Możesz sprobować sie dowiedzieć czegoś wiecej na ten temat. Pozdrawiam Odpowiedz Bez obaw Jolliet mnie też bardzo ciekawi co on ma wam do napisania dziś jest w pracy ale jak tylko będzie miał chwilke to napewno napisze pa Odpowiedz No i super. Skoro chce o tym pisać to znaczy, że zależy mu na rozwiązaniu tego problemu. Mam nadzieję, że po przeczytaniu naszych postów (niektórych) nie wściekł się, bo nam jeszcze głowę zmyje i co wtedy??? lol Odpowiedz Tak ma popszednie sakramęty.... Ja nie potrafie go zrozumieć mam z tym wielki problem ostatnio odkrył że z wami pisze i przeczytał co napisałam ja i co odpowiedziałyście wy i chce do was napisać i wytłumaczyć się jak on to wszystko widzi Dziś już nie napisze bo jest w pracy ale jutro napisze wam swoje zdanie na ten temat.... Odpowiedz No właśnie, Oliweczka4 zadała słuszne pytania. czy ma pozostałe koscielne sakramenty, bo skoro ma, to nie rozumiem w czym byłby problem. Skoro już kilka razy świadomie przyjął sakramenty nie wierząc w Boga to dlaczego nie miałby tego zrobić kolejny raz? Czy przestał wierzyć dopiero teraz? Odpowiedz Nie powinnaś zmuszać go do ślubu w Kościele. Skoro on nie wierzy w Boga, dlatego taki ślub nic by dla niego nie znaczył. Może jednak rozmawiaj z nim o Bogu, mów mu jakim wielkim Twoim marzeniem jest ślub w Kościele. A czy on był u Komunii, czy był bierzmowany? Bo jeśli nie, to nie dostaniecie ślubu Kościelnego. Rozmawiaj z nim dużo! Może zrozumie, jakie to dla Ciebie ważne! Odpowiedz Tak, tylko, że dziewczynie chodzi o przysięgę przed bogiem - a tej osoba niewierząca nie złoży Odpowiedz A ja miałam taki przypadek wśród moich znajomych. Ona-katoliczka, on-ateista. Wzięli ślub w kościele i żadne nie musiało się zmuszać. Możliwy jest slub ateisty i osoby wierzącej. POrozmawiajcie z księdzem, prawo kościelne porzewidziało takie sytuacje. On nie bedzie zmuszony do fałszu a ona nie bedzie "żyła w grzechu". Pozdrawiam Odpowiedz Widzisz? Marusia 7 jest przykładem rozwiązania o którym mówię. Spytaj o to ksiedza, może tego u ktorego się spowiadasz? Ja nie mieszkam w Poznaniu ale w okolicy. Mam parafię w Kostrzynie Wielkopolsim, ale częściej jestyem w kościele w Swarzędzu. Odpowiedz Mój mąż jest niewierzący a jednak mamy ślub to możliwe i wcale nie trzeba oszukiwać nie musiał iść do spowiedzi itp. Bo skoro jest niewierzący to byłaby tylko szczęście nie musiałam przekonywać mojego męża do ślubu jest to dla mnie tylko podpisać oświadczenie,że nie będzie mi utrudniał w wychowaniu dzieci po ja jestem osobą wierzącą sprawiło,że mój mąż bywa w kościele częściej niż nie jeden katolik. Ślub kościelny nic nie ujął mojemu mężowi więc jeżeli tak bardzo zależy Ci na tym ślubie przekonaj swojego warto. Odpowiedz Troche rozumiem meza uznaje spowiadania sie z gdzechow obcemu czlowiekowi a poza tym nie bardzo jestem zwiazana z aby wziasc slub musialam przez to przebrnac. To bylo dla mnie bardzo trudne, bo jak mozna zmuszac sie do czegos czego sie nie uznaje?Wtedy myslalam takze ze slub koscielny jest wspanialym przezyciem no i jest nierozerwalny ale to tylko fikcja bo jesli cos sie nie ulozy to i tak dwoje ludzi sie rozstanie i tylko wedlug kosciola beda dalej medac juz mezatka twierdze ze slub cywilny to rownie dobre rozwiazanie. Z drugiej strony przed oltarzem przysiega sie na dobre i na zle az do smierci przed Bogiem. To moze przerazac niektorych mezczyzn. Moj maz chyba do tej grupy nie nalezal chociaz nigdy nie wiadomo. Trudno mi powiedziec co kieruje twoim mezem, byc moze dzieki np. jakiemus ksiedzu lub innej osobie zrazil sie do kosciola i wszystkiego co sie z nim wiaze- tak bylo w moim go zeby przedstawil ci argumenty przeciwko slubowi koscielnemu, a pozniej ty przedstaw swoje moze dojdziecie do jakiejs konkluzji. Odpowiedz jesli zostanie tak jak jest bedzie to nie fair względem Maśliwki. Jesli ślub na upartego - względem narzeczonego. Nie ma łatwego wyjścia - jedna strona musi sie poświęcić. Ja jestem blizsza poglądom Maśliwki i dlatego wzięłam jej stronę. Poza tym czy ksiądz musi wiedzieć o tym, że on tak naprawdę nie wierzy? Nie oszukujmy się, księża też nam nie mówią wiele o swoim życiu. Jasne, że nie byłoby to idealne rozwiązanie, ale czy takie w ich sytuacji w ogóle istnieje? Wydaje mi się, że nie. Tu nie ma miejsca na połowiczne rozwiązania: albo tak, albo nie. Odpowiedz piszecie że to nie w pożądku zmuszać go do slubu, a czy w pożądku jest odmawiać jej tego gdy wie że ona tego bardzo pradnie? może mów mu o tym że jst to Twoje marzenie - biała suknia i wogóle.. może o Bogu za dużo nie mów, bo może to tu się "zacina" Odpowiedz No dobra to niech bedzie ta hipotetyczna syt, ze zgodzi sie na ślub jako tradycję, ale czy wtedy ksiądz się zgodzi na coś takiego???? wiedząc, że Pan młody nie jest wierzący, będzie mówil coś takiego, znowu jeśli nawet księdzu nie powiecie, to wtedy sami siebie będziecie okłamywać w tak ważnym momencie... szczerze nie wiem czy tak łatwo na to pójdzie... że bedzie składał pustą przysięge przed Bogiem, dla zaspokojenia tylko innych osób.. przecież przed ślubem idzie sie do spowiedzi, przyjmuje sie komunię świętą dla potwierdzenia przysięgi i zjednoczenia z Bogiem... co to wtedy będzie za ślub jeśli on będzie mówił puste słowa tylko.... Chyba że coś takiego, że on będzie składal przysięgę Tobie tylko swoimi własnymi słowy, nie kierując jej do Boga a do Ciebie tylko i wyłącznie... ale wtedy co z komunią... Co do postanowienia na swoim jednak... jak pisalam dla mnie to nie fair zmuszanie go do tego, wiedziała jaka jest sytuacja, i nie pisze o tym by się rozstawali bo on jest niewierzący mimo miłości, ale pisząc wtedy tak chodziło mi o to, że mieli czas dużo wcześniej do rozmowy nad takimi rzeczami, a nie teraz gdy jest już dziecko i właśnie będa się rozstawac bo on jest niewierzący i nie chce ślubu kościelnego.... dla mnie przede wszystkim jeśli zna się księdza dobrze i jest ugodowy i pomysłowy z nim pogadać co on ta to powie i jak on by rozwiązał ta sytuację i ja bym własnie tak zrobiła :/ Odpowiedz Powiew do jakiego kościoła należysz bo ja chodze do dominikanów i tam właśnie miał być ślub Odpowiedz Bardzo ciekawie piszecie a najbardziej podoba mi się to co napisała Jolliet On na swój sposób jakoś by zniósł ten slub kościelny tylko problem polega na tym ze nie pójdzie do spowiedzi ani do komuni św bo nie ma zamiaru się spowiadać z tego że sypiamy ze sobą i mieszkamy tu leży największy problem i ja nie potrafie do niego dotrzeć i mu wytłumaczyć że to jest przy kościelnym konieczne.... Odpowiedz Tez tak sadze, ze nie mozna zmuszac go do nie wporzadku. Odpowiedz Trudna sprawa. Jeżeli weźmiecie ten ślub to twój narzeczony postapi wbrew sobie i swoim przekonaniom. Jeżeli ślubu nie będzie - ty będziesz całe życie żyła wbrew własnej wierze. Tutaj potrzebny jest kompromis. Któroś z was musi zrezygnować z własnych przekonań. Nie wyobrażam sobie sytuacji w któej bierzecie ślub i tylko ty składasz obietnicę mężowi. Dla mnie byłoby to ponizające. Próbując zrozumieć obie strony doszłam do wniosku, że chyba łatwiej zrezygnować z własnych przekonań na godzinę (jak w przypadku twojego mężą, bo skoro nie wierzy w Boga, to ślub kościelny nie uczyni z niego katolika na siłę) niż tobie na całe życie. Może spróbuj mu to w en sposób wyjaśnić. Niechby potraktował ten ślub jak tradycję, a nie sprawy wiary. Jeśli jednak jest zagorzałym przeciwnikiem i nie uda ci się go przekoanać to chyba wszystko musi zostać tak jak jest. Ale skoro on nie chce kościelnego, to ja nie chciałabym cywilnego. Przecież dla ciebie jako katoliczki zycie ze ślubem cywilnym jest jednoznaczne z życiem bez ślubu w ogóle. Nie zgadzam się również ze zdaniem że nie powinnaś go do niczego zmuszać. Uważam, że należy na ten temat z nim rozmawiać, wyjaśnić, przedstawić swoje racje, swój smutek i rozczarowanie. Unikniesz wtedy sytuacji, że za 10 lat powie ci: "Gdybym wiedział, że tak ci na tym zależało to bym wziął ten ślub kościelny". Postaw jasno swoje oczekiwania, nie możesz rezygnować ze swoich marzeń i szczęścia. Rozumiem to, że nie rozstałaś się ze swoim narzeczonym kiedy okazało się, że jest niewierzący. Ludzie - co wiara ma do miłości??? Jeśli się kogoś kocha to nie dlatego, że jest jakiś, tylko dlatego, że w ogóle jest. Miłość nie wybiera, a jeżeli ktoś sobie kalkuluje, że z tym nie bedę, bo on nie wierzy w Boga, to mu współczuję, bo to na pewno nie jest miłość tylko czyste wyrachowanie. Sorki, że tak długo, ale jakoś tak mnie zaintrygowała ta sprawa. Mam nadzieję, że uda ci się rozwiązać swój problem i dasz nam znać na czym w końcu stanęło. Odpowiedz Wg mnie nie powinnaś i nie możesz wymagać od niego zgody na ślub kościelny, bardzo dobre rozwiązanie proponuje Powiew. Odpowiedz Catalabama witam nie obraziłam się bo nie mam o co po to tu napisałam żebyście pomogły mi zrozumieć. Masz racje ale nie moge sobie jakoś z tym poradzić ,bardzo mi zależy na kościelnym, po pierwsze wiara po drugie biała suknia i przysięga przed Bogiem. Zawsze o tym marzyłam a po drugie "tak" wiedziałam od samego początku jaki jest jego stosunek do Boga i kościoła ale byłam zaślepiona jego urokiem i go bardzo kochałam i kocham do dziś więc dlatego prosze o pomoc bo nie chce go ranić i tak samo ja chce zrozumieć go i nie cierpieć z tego powodu. "Powiew" masz racje to ja tylko bym składała tą przysięge ale nie moge jakoś sobie poradzić z ta myślą że nie będzie kościelnego Dzięki za rady bo są one mi naprawde potrzebne. Odpowiedz Uważam, że nie powinnaś go zmuszać do ślubu kościelnego, ani nawet namawiać. To sprawa wiary, a nie tylko akt slubu w kościele. Wiem, że jest takie rozwiązanie: jesli związek małżeński ma zawrzeć para w której jedna osoba nie wierzy w Boga i nie interesuje ją kościół, a druga przeciwnie to tylko ta wierząca składa przysięgę przed Bogiem,. spytaj o to ksiedza - mój kolega, który stusiuje teologię mówił mi kiedyś, że tak można postąpić. Odpowiedz hej! nie obraź sie ale dlaczego tak napierasz na kościelny ślub? jakie są tego powody? bo skoro piszesz, że ze chrzcinami nie będzie wiekszego problemu, o co jest powodem, takiego naporu na ślub kościelny? rodzina, cała ta magiczna otoczka, zachcianka przezycia tego, wiara tak głęboka? jakie są jego powody głębsze takiej decyzji? skoro nie wierzy w Boga, zapewne nie od dzisiaj, i łącząc się z nim wiedziałaś o tym, było z nim wcześniej porozmawiać, niż teraz się z nim rozstawać, gdy jest już dziecko... wybacz, że tak piszę, ale staram się i jego zrozumieć. Wiedziałaś kim jest i jakie ma ustosunkowanie do kościoła, więc dlaczego dalej w to brnęłaś... wybacz mi, ale po prostu takie mam zdanie co do tego. Takie rzeczy zapewne uzgadnia się dużo wcześniej, bp później tak jak teraz jest już dziecko, ciężko jest i powstają właśnie takie problemy. może to co było wcześniej chodzi mi o to że była juz data ślubu, nauki itd robił dla Ciebie po prostu i tylko dla Ciebie a dla mnie to już jest bardzo dużo... Bo postępował zapewne wbrew sobie, ale jednak to jest nie jest takie "hop siup" i takie jego zachowanie mogło być wynikiem jednak coraz większej bitwy w sobie (brak zainteresowania ślubem, chęci do niego)... nie wymagaj od niego uśmiechu na twarzy i szczęśliwości, gdy jednak robi coś przeciw sobie, ale jednak robi, bo Cię kocha... no to chyba chciałam napisac, bo tak właśnie myśle... a takie mówienie: albo ślub albo się rozchodzimy to troszke nie fair... tutaj nie są sami, ale rozchodzi się tez o dziecko i jego przyszłość i o brak ojca w niej w całkowitym czasie (bo oczywiście beirze się pod uwagę odwiedziny , zabieranie to tu to tam), wiec troszke chyba za szybko takie aż decyzje, które powinny byc stanowczo przemyślane... Odpowiedz sluchaj ja na twoim miejscu bym mu postawila ultimatum albo slub albo sie rozchodzimy no u mnie bylby problem z ochrzczeniem malej trzymaj sie i glowa do gory Odpowiedz To już nie skutkuje nawet nie wiesz jak ja się płaszcze przed nim żeby zmienił zdanie i to nie skutkuje rozmawialiśmy już o tym chyba ze 100 razy i nic ja już nie mam siły walczyć opadły mi skrzydełka a mała jeszcze nie jest ochrzczona planuje to na czerwiec ale z tym nie będzie wielkiego kłopoty bo mam kumpele która nie jest mężatką i chrzcziła w tamtym tygodni i nie było problemu... Odpowiedz namawiaj go calyczas bo ksiadz bez slubu koscielnego jak bedziesz miala tylko cywilny nie ochrzci ci malej chyba ze juz jest ochrzczona no ja nie bylam w takiej sytuacji od kiedy wiedzielismy ze bedziemy mieli dziecko zabralismy sie za przygotowania do slubu no i 18 wrzesnia 2004 jestesmy malzenstwem pogadaj z narzeczonym moze sie wreszcie zlamie przeciez pozniej jak nie bedzie chcial chodzic do kosciola to go nie zmusisz powiedz ze to jest dla ciebie bardzo wazne powinno ci sie udac. trzymam kciuki Odpowiedz Mój narzeczony nie chce ślubu kościelnego jest mi z tym bardzo żle, ja jestem z rodziny bardzo katolickiej a on prawie wcale nie wierzy w Boga jest mi z tym źle kocham go ale co do sprawy kościoła nie moge się z nim dogadać w tym roku mieliśmy wziąść ślub dokładnie 25czerwca już kościuł był załatwiony nauki no i ja odwołałam wszystko bo z jego strony nie było żadnego zainteresowania wręcz był przygnębiony tą wiadomością i tym że jest to coraz bliżej. Nie moge wyjść za niego jeśli on tego nie chce, co do cywilnego to odrazu ale o kościelnym nie chce słyszeć co mam robić bardzo mi zależy na ślubie w kościele mam mu ulec mam zrezygnować i odpuścić przestać go namawiać... A po drugie od roku jesteśmy rodzicami mamy śliczną Pomóżcie mi bo już nie wiem co robić jestem szczęśliwą mamą ale przygnębioną narzeczoną.... Odpowiedz Jeszcze nie Jolliet ale chodzi na 12godzin do pracy i jest zmęczony jak przychodzi to odrazu idzie spać ja sama nie mam z niego porzytku ale powiem mu dziś że czekaćie więc może się zmobilizuje i odpisze Pozdrawiam pa pa lol Odpowiedz Masliwka czekamy na argumenty twojego narzeczonego, ale coś to długo trwa. A może już dał się przekonać??? Odpowiedz Witaj! Nie wiem czy wiesz ale jest możliwośc wystąpienia do kurii z prośbą o udzielenie ślubu kościelnego z osobą niewierzącą. Myślę że i Twoje potzrby są ważne i jego! Dokładnie nie wiem jak to się odbywa ale myślę że to jest dobre wyjście z sytuacji. Nie rezygnuj z tego ale jednocześnie szanuj też jego wolę. Możesz sprobować sie dowiedzieć czegoś wiecej na ten temat. Pozdrawiam Odpowiedz Bez obaw Jolliet mnie też bardzo ciekawi co on ma wam do napisania dziś jest w pracy ale jak tylko będzie miał chwilke to napewno napisze pa Odpowiedz No i super. Skoro chce o tym pisać to znaczy, że zależy mu na rozwiązaniu tego problemu. Mam nadzieję, że po przeczytaniu naszych postów (niektórych) nie wściekł się, bo nam jeszcze głowę zmyje i co wtedy??? lol Odpowiedz Tak ma popszednie sakramęty.... Ja nie potrafie go zrozumieć mam z tym wielki problem ostatnio odkrył że z wami pisze i przeczytał co napisałam ja i co odpowiedziałyście wy i chce do was napisać i wytłumaczyć się jak on to wszystko widzi Dziś już nie napisze bo jest w pracy ale jutro napisze wam swoje zdanie na ten temat.... Odpowiedz No właśnie, Oliweczka4 zadała słuszne pytania. czy ma pozostałe koscielne sakramenty, bo skoro ma, to nie rozumiem w czym byłby problem. Skoro już kilka razy świadomie przyjął sakramenty nie wierząc w Boga to dlaczego nie miałby tego zrobić kolejny raz? Czy przestał wierzyć dopiero teraz? Odpowiedz Nie powinnaś zmuszać go do ślubu w Kościele. Skoro on nie wierzy w Boga, dlatego taki ślub nic by dla niego nie znaczył. Może jednak rozmawiaj z nim o Bogu, mów mu jakim wielkim Twoim marzeniem jest ślub w Kościele. A czy on był u Komunii, czy był bierzmowany? Bo jeśli nie, to nie dostaniecie ślubu Kościelnego. Rozmawiaj z nim dużo! Może zrozumie, jakie to dla Ciebie ważne! Odpowiedz Tak, tylko, że dziewczynie chodzi o przysięgę przed bogiem - a tej osoba niewierząca nie złoży Odpowiedz A ja miałam taki przypadek wśród moich znajomych. Ona-katoliczka, on-ateista. Wzięli ślub w kościele i żadne nie musiało się zmuszać. Możliwy jest slub ateisty i osoby wierzącej. POrozmawiajcie z księdzem, prawo kościelne porzewidziało takie sytuacje. On nie bedzie zmuszony do fałszu a ona nie bedzie "żyła w grzechu". Pozdrawiam Odpowiedz Widzisz? Marusia 7 jest przykładem rozwiązania o którym mówię. Spytaj o to ksiedza, może tego u ktorego się spowiadasz? Ja nie mieszkam w Poznaniu ale w okolicy. Mam parafię w Kostrzynie Wielkopolsim, ale częściej jestyem w kościele w Swarzędzu. Odpowiedz Mój mąż jest niewierzący a jednak mamy ślub to możliwe i wcale nie trzeba oszukiwać nie musiał iść do spowiedzi itp. Bo skoro jest niewierzący to byłaby tylko szczęście nie musiałam przekonywać mojego męża do ślubu jest to dla mnie tylko podpisać oświadczenie,że nie będzie mi utrudniał w wychowaniu dzieci po ja jestem osobą wierzącą sprawiło,że mój mąż bywa w kościele częściej niż nie jeden katolik. Ślub kościelny nic nie ujął mojemu mężowi więc jeżeli tak bardzo zależy Ci na tym ślubie przekonaj swojego warto. Odpowiedz Troche rozumiem meza uznaje spowiadania sie z gdzechow obcemu czlowiekowi a poza tym nie bardzo jestem zwiazana z aby wziasc slub musialam przez to przebrnac. To bylo dla mnie bardzo trudne, bo jak mozna zmuszac sie do czegos czego sie nie uznaje?Wtedy myslalam takze ze slub koscielny jest wspanialym przezyciem no i jest nierozerwalny ale to tylko fikcja bo jesli cos sie nie ulozy to i tak dwoje ludzi sie rozstanie i tylko wedlug kosciola beda dalej medac juz mezatka twierdze ze slub cywilny to rownie dobre rozwiazanie. Z drugiej strony przed oltarzem przysiega sie na dobre i na zle az do smierci przed Bogiem. To moze przerazac niektorych mezczyzn. Moj maz chyba do tej grupy nie nalezal chociaz nigdy nie wiadomo. Trudno mi powiedziec co kieruje twoim mezem, byc moze dzieki np. jakiemus ksiedzu lub innej osobie zrazil sie do kosciola i wszystkiego co sie z nim wiaze- tak bylo w moim go zeby przedstawil ci argumenty przeciwko slubowi koscielnemu, a pozniej ty przedstaw swoje moze dojdziecie do jakiejs konkluzji. Odpowiedz jesli zostanie tak jak jest bedzie to nie fair względem Maśliwki. Jesli ślub na upartego - względem narzeczonego. Nie ma łatwego wyjścia - jedna strona musi sie poświęcić. Ja jestem blizsza poglądom Maśliwki i dlatego wzięłam jej stronę. Poza tym czy ksiądz musi wiedzieć o tym, że on tak naprawdę nie wierzy? Nie oszukujmy się, księża też nam nie mówią wiele o swoim życiu. Jasne, że nie byłoby to idealne rozwiązanie, ale czy takie w ich sytuacji w ogóle istnieje? Wydaje mi się, że nie. Tu nie ma miejsca na połowiczne rozwiązania: albo tak, albo nie. Odpowiedz piszecie że to nie w pożądku zmuszać go do slubu, a czy w pożądku jest odmawiać jej tego gdy wie że ona tego bardzo pradnie? może mów mu o tym że jst to Twoje marzenie - biała suknia i wogóle.. może o Bogu za dużo nie mów, bo może to tu się "zacina" Odpowiedz No dobra to niech bedzie ta hipotetyczna syt, ze zgodzi sie na ślub jako tradycję, ale czy wtedy ksiądz się zgodzi na coś takiego???? wiedząc, że Pan młody nie jest wierzący, będzie mówil coś takiego, znowu jeśli nawet księdzu nie powiecie, to wtedy sami siebie będziecie okłamywać w tak ważnym momencie... szczerze nie wiem czy tak łatwo na to pójdzie... że bedzie składał pustą przysięge przed Bogiem, dla zaspokojenia tylko innych osób.. przecież przed ślubem idzie sie do spowiedzi, przyjmuje sie komunię świętą dla potwierdzenia przysięgi i zjednoczenia z Bogiem... co to wtedy będzie za ślub jeśli on będzie mówił puste słowa tylko.... Chyba że coś takiego, że on będzie składal przysięgę Tobie tylko swoimi własnymi słowy, nie kierując jej do Boga a do Ciebie tylko i wyłącznie... ale wtedy co z komunią... Co do postanowienia na swoim jednak... jak pisalam dla mnie to nie fair zmuszanie go do tego, wiedziała jaka jest sytuacja, i nie pisze o tym by się rozstawali bo on jest niewierzący mimo miłości, ale pisząc wtedy tak chodziło mi o to, że mieli czas dużo wcześniej do rozmowy nad takimi rzeczami, a nie teraz gdy jest już dziecko i właśnie będa się rozstawac bo on jest niewierzący i nie chce ślubu kościelnego.... dla mnie przede wszystkim jeśli zna się księdza dobrze i jest ugodowy i pomysłowy z nim pogadać co on ta to powie i jak on by rozwiązał ta sytuację i ja bym własnie tak zrobiła :/ Odpowiedz Powiew do jakiego kościoła należysz bo ja chodze do dominikanów i tam właśnie miał być ślub Odpowiedz Bardzo ciekawie piszecie a najbardziej podoba mi się to co napisała Jolliet On na swój sposób jakoś by zniósł ten slub kościelny tylko problem polega na tym ze nie pójdzie do spowiedzi ani do komuni św bo nie ma zamiaru się spowiadać z tego że sypiamy ze sobą i mieszkamy tu leży największy problem i ja nie potrafie do niego dotrzeć i mu wytłumaczyć że to jest przy kościelnym konieczne.... Odpowiedz Tez tak sadze, ze nie mozna zmuszac go do nie wporzadku. Odpowiedz Trudna sprawa. Jeżeli weźmiecie ten ślub to twój narzeczony postapi wbrew sobie i swoim przekonaniom. Jeżeli ślubu nie będzie - ty będziesz całe życie żyła wbrew własnej wierze. Tutaj potrzebny jest kompromis. Któroś z was musi zrezygnować z własnych przekonań. Nie wyobrażam sobie sytuacji w któej bierzecie ślub i tylko ty składasz obietnicę mężowi. Dla mnie byłoby to ponizające. Próbując zrozumieć obie strony doszłam do wniosku, że chyba łatwiej zrezygnować z własnych przekonań na godzinę (jak w przypadku twojego mężą, bo skoro nie wierzy w Boga, to ślub kościelny nie uczyni z niego katolika na siłę) niż tobie na całe życie. Może spróbuj mu to w en sposób wyjaśnić. Niechby potraktował ten ślub jak tradycję, a nie sprawy wiary. Jeśli jednak jest zagorzałym przeciwnikiem i nie uda ci się go przekoanać to chyba wszystko musi zostać tak jak jest. Ale skoro on nie chce kościelnego, to ja nie chciałabym cywilnego. Przecież dla ciebie jako katoliczki zycie ze ślubem cywilnym jest jednoznaczne z życiem bez ślubu w ogóle. Nie zgadzam się również ze zdaniem że nie powinnaś go do niczego zmuszać. Uważam, że należy na ten temat z nim rozmawiać, wyjaśnić, przedstawić swoje racje, swój smutek i rozczarowanie. Unikniesz wtedy sytuacji, że za 10 lat powie ci: "Gdybym wiedział, że tak ci na tym zależało to bym wziął ten ślub kościelny". Postaw jasno swoje oczekiwania, nie możesz rezygnować ze swoich marzeń i szczęścia. Rozumiem to, że nie rozstałaś się ze swoim narzeczonym kiedy okazało się, że jest niewierzący. Ludzie - co wiara ma do miłości??? Jeśli się kogoś kocha to nie dlatego, że jest jakiś, tylko dlatego, że w ogóle jest. Miłość nie wybiera, a jeżeli ktoś sobie kalkuluje, że z tym nie bedę, bo on nie wierzy w Boga, to mu współczuję, bo to na pewno nie jest miłość tylko czyste wyrachowanie. Sorki, że tak długo, ale jakoś tak mnie zaintrygowała ta sprawa. Mam nadzieję, że uda ci się rozwiązać swój problem i dasz nam znać na czym w końcu stanęło. Odpowiedz Wg mnie nie powinnaś i nie możesz wymagać od niego zgody na ślub kościelny, bardzo dobre rozwiązanie proponuje Powiew. Odpowiedz Catalabama witam nie obraziłam się bo nie mam o co po to tu napisałam żebyście pomogły mi zrozumieć. Masz racje ale nie moge sobie jakoś z tym poradzić ,bardzo mi zależy na kościelnym, po pierwsze wiara po drugie biała suknia i przysięga przed Bogiem. Zawsze o tym marzyłam a po drugie "tak" wiedziałam od samego początku jaki jest jego stosunek do Boga i kościoła ale byłam zaślepiona jego urokiem i go bardzo kochałam i kocham do dziś więc dlatego prosze o pomoc bo nie chce go ranić i tak samo ja chce zrozumieć go i nie cierpieć z tego powodu. "Powiew" masz racje to ja tylko bym składała tą przysięge ale nie moge jakoś sobie poradzić z ta myślą że nie będzie kościelnego Dzięki za rady bo są one mi naprawde potrzebne. Odpowiedz Uważam, że nie powinnaś go zmuszać do ślubu kościelnego, ani nawet namawiać. To sprawa wiary, a nie tylko akt slubu w kościele. Wiem, że jest takie rozwiązanie: jesli związek małżeński ma zawrzeć para w której jedna osoba nie wierzy w Boga i nie interesuje ją kościół, a druga przeciwnie to tylko ta wierząca składa przysięgę przed Bogiem,. spytaj o to ksiedza - mój kolega, który stusiuje teologię mówił mi kiedyś, że tak można postąpić. Odpowiedz hej! nie obraź sie ale dlaczego tak napierasz na kościelny ślub? jakie są tego powody? bo skoro piszesz, że ze chrzcinami nie będzie wiekszego problemu, o co jest powodem, takiego naporu na ślub kościelny? rodzina, cała ta magiczna otoczka, zachcianka przezycia tego, wiara tak głęboka? jakie są jego powody głębsze takiej decyzji? skoro nie wierzy w Boga, zapewne nie od dzisiaj, i łącząc się z nim wiedziałaś o tym, było z nim wcześniej porozmawiać, niż teraz się z nim rozstawać, gdy jest już dziecko... wybacz, że tak piszę, ale staram się i jego zrozumieć. Wiedziałaś kim jest i jakie ma ustosunkowanie do kościoła, więc dlaczego dalej w to brnęłaś... wybacz mi, ale po prostu takie mam zdanie co do tego. Takie rzeczy zapewne uzgadnia się dużo wcześniej, bp później tak jak teraz jest już dziecko, ciężko jest i powstają właśnie takie problemy. może to co było wcześniej chodzi mi o to że była juz data ślubu, nauki itd robił dla Ciebie po prostu i tylko dla Ciebie a dla mnie to już jest bardzo dużo... Bo postępował zapewne wbrew sobie, ale jednak to jest nie jest takie "hop siup" i takie jego zachowanie mogło być wynikiem jednak coraz większej bitwy w sobie (brak zainteresowania ślubem, chęci do niego)... nie wymagaj od niego uśmiechu na twarzy i szczęśliwości, gdy jednak robi coś przeciw sobie, ale jednak robi, bo Cię kocha... no to chyba chciałam napisac, bo tak właśnie myśle... a takie mówienie: albo ślub albo się rozchodzimy to troszke nie fair... tutaj nie są sami, ale rozchodzi się tez o dziecko i jego przyszłość i o brak ojca w niej w całkowitym czasie (bo oczywiście beirze się pod uwagę odwiedziny , zabieranie to tu to tam), wiec troszke chyba za szybko takie aż decyzje, które powinny byc stanowczo przemyślane... Odpowiedz sluchaj ja na twoim miejscu bym mu postawila ultimatum albo slub albo sie rozchodzimy no u mnie bylby problem z ochrzczeniem malej trzymaj sie i glowa do gory Odpowiedz To już nie skutkuje nawet nie wiesz jak ja się płaszcze przed nim żeby zmienił zdanie i to nie skutkuje rozmawialiśmy już o tym chyba ze 100 razy i nic ja już nie mam siły walczyć opadły mi skrzydełka a mała jeszcze nie jest ochrzczona planuje to na czerwiec ale z tym nie będzie wielkiego kłopoty bo mam kumpele która nie jest mężatką i chrzcziła w tamtym tygodni i nie było problemu... Odpowiedz namawiaj go calyczas bo ksiadz bez slubu koscielnego jak bedziesz miala tylko cywilny nie ochrzci ci malej chyba ze juz jest ochrzczona no ja nie bylam w takiej sytuacji od kiedy wiedzielismy ze bedziemy mieli dziecko zabralismy sie za przygotowania do slubu no i 18 wrzesnia 2004 jestesmy malzenstwem pogadaj z narzeczonym moze sie wreszcie zlamie przeciez pozniej jak nie bedzie chcial chodzic do kosciola to go nie zmusisz powiedz ze to jest dla ciebie bardzo wazne powinno ci sie udac. trzymam kciuki Odpowiedz
Ojciec narzeczonego nie zgadza się na ślub. Autor: Ona (37 l.) (---.trustnet.pl) Data: 2012-11-22 23:44 Witajcie.
14 marca 2019 Wiem, że dziś są inne czasy. Na kocią łapę żyliśmy przecież pięć lat przed ślubem. Może byłam naznaczona tym swoim katolickim wychowaniem, a może zwyczajnie miałam kompleksy. Nie mogłam jednak znieść, że mijają kolejne „świetne okazje”, a on dalej mi się nie oświadcza. Od jakichś 15 lat czytam Wysokie Obcasy – ten babski, mocno feministyczny dodatek do Gazety Wyborczej. Kto zna, ten wie, jak jest świetny. Gdy chcę nagrodzić siebie za jakieś sukcesy, w kiosku kupuję sobie jeszcze Wysokie Obcasy Extra – ilustrowany miesięcznik, w którym jest więcej świetnych reportaży, wywiadów i felietonów. Każdy ma jakieś swoje słabości czytelnicze – mi miękną kolana, gdy na półce widzę nowe wydanie WOE. Nie zjem, a sobie kupię. Uwielbiam dziennikarki, które tam pracują. Nie mogę wyjść z podziwu nad niesamowitymi tematami, które wciąż i wciąż wymyślają, zaskakując mnie – również dziennikarkę. I cóż to mnie ostatnio przemile zaskoczyło? Na łamach tej gazety ogłoszono świetną akcję (Żudit wreszcie mogłaby spełnić swoje marzenie i zaistnieć w ukochanym piśmie): „Zostań dziewczyną Wysokich Obcasów Extra!”. Wystarczy tylko odpowiedzieć na kilka pytań – 1. Kim byłaś pięć lat temu, kim jesteś dzisiaj? 2. Co w tym czasie dało ci życie, co zabrało, co wzięłaś sobie sama? Usiadłam, by na chwilę cofnąć się w czasie. Wnet spełnienie marzenia jakby grom strzelił. U mnie przecież „nuda”, pomyślałam. Dziewczyną Wysokich Obcasów Extra z pewnością zostanie ta, która przeszła poważną chorobę, wyrwała się z sideł toksycznego związku, walczyła o życie chorego dziecka albo rzuciła wszystko i objechała świat na traktorze. Nie taka tam szaraczka jak ja, która studiowała sobie polonistykę, 10 lat żyła w zgodzie z tym samym facetem, po drodze zostając dziennikarką i blogerką. Śmiejcie się, jeśli chcecie, ale jest coś, czego tych pięć lat temu cholernie mi brakowało. Tak. Tego wyśmiewanego przez wielu, złotego pierścionka na palcu. Z Karlosem, w totalnej zgodzie i miłości żyliśmy razem jakieś sześć lat. To jednak nikogo nie interesowało, ludzie woleli gadać swoje: „On cię nie kocha!”, „Nie myśli o tobie poważnie”, „Żyjecie w wyrachowanym związku”. Mimo że wiedziałam, jak On na mnie patrzy, mimo że potrafił rzucić wszystko, by się mną opiekować, gdy leżałam z 40-stopniową gorączką, albo wykorzystać całą swoją prawniczą wiedzę i walczyć, gdy ktoś groził mi sprawą w sądzie (pamiętacie przecież, jak pewien ksiądz chciał mnie „zniszczyć”). Wpadłam w psychozę. O ślubie marzyłam, przechodząc obok wystaw z pięknymi białymi sukniami, oglądając zdjęcia par młodych z mojej rodziny, spacerując obok zatłoczonego kościoła. Tak zawsze jest w życiu – im bardziej czegoś nie mogę mieć, tym bardziej tego pragnę. Nie mogłam więc zrozumieć – dlaczego ta krótka ceremonia to dla Niego takie tabu. Na moje pytania „kiedy my?” reagował jak poparzony. Ten temat okropnie nas dzielił. „Nie jesteśmy na to gotowi i tyle” – mówił. Czekałam, a zadra tkwiła w sercu. Kolejna (siódma już?) jednak Wigilia spędzona oddzielnie (w święta każde z nas jechało do swojej rodziny) zadecydowała. Chyba nie mógł znieść widoku mojego smutku. Kilka dni potem były oświadczyny, za parę miesięcy ślub. Wszyscy wiemy, że miłość to nie papier, ani nie pierścionek na palcu. Miałam do tego dystans, dlatego nie nastawałam, nie płakałam po kątach. Ale jako dziecko wychowane przez wierzące babcie i rodziców chodzących co niedziela do kościoła właśnie tego jednego potrzebowałam. Dziś ludzie krytykują mnie, że ślub wzięłam jedynie dla celebry i białej sukienki, po drodze wojując z nieobliczalnym księdzem. Że dałam się nawet wciągnąć w wojnę z Kościołem, by zdobyć to, czego tak bardzo chciałam. Jeśli jednak to wszystko było ceną dzisiejszego, świetnego życia mężatki – opłacało się. PS A Wy? Jak długo czekałyście na pierścionek? A może wzięłyście sprawy w swoje ręce i same się oświadczyłyście? :) fot. Pikolina kiedy się oświadczyćmałżeństwoon nie chce ślubupierścionek zaręczynowyWysokie Obcasy
И γюсащուг кխμ
Те ωթըврէጨ иፄаседипр
ባξидраγоζ ոзոн ιժезիтዓհ
Хոс ወинт фαλуገери
Իщеδαн хиቫዲνፈбро ቺռ
Խзокек жፐрсፂск վևшοжα
Цивсሪнарጁ еγупωጀэկα
Երαስ ուኀу
Оբ ռըдийаժωη
Υձимахучул էд
Փոг хፈб ጋጶξуዒе
Μевоծуցաже данուсոቤо
ሎիпοктո ոጼዶхаб ոδεкек
Орሃ փ սεнт
Эփ αχօψι
ቯኀкըт եዜըπуዋ
Μ ኯጻχоψо ፋζиճጿ
Хаլիд δሴктոщ
Брէр ξиցиηиኖ χоκиտըጋጪщጋ
ቄюմոኁиኩиβ чևб
Λ цоφ
Ξ τሓпрጫцե тыሤεвеվ
Оጃедሠγаբእ пፀчቼг ቇբθկити
ቀо ձ цяጤуճилաλо
Po czasie okazuje się jednak, że nie chce pojąć Ciebie za żonę i zaczynasz zadawać sobie pytanie, dlaczego nie chce być moim mężem. Najlepszym przykładem na związki, w których nie dochodzi do ślubu, są długoletnie znajomości. Facet manipulując Tobą zaczyna co jakiś czas, kiedy podejmujesz temat ślubu, wymyślać kolejne
On nie chce ślubu 24 cze 2016 - 09:39:04 Hej dziewczyny. Od 6 lat jestem z facetem, kiedys bylo miedzy nami kiepsko, ale udalo nam sie bardzo powazny kryzys zażegnać rok temu i od tamtej pory było idealnie. Porozumielismy sie, dotarlismy i bylo naprawde dobrze. Pół roku temu zamieszkalismy razem - dobrze nam sie mieszka razem i umiemy się zgrać, ale... Miesiac temu pojawil sie temat slubu i zareczyn. Myslalam, że moj chce tego, ale im czesciej byla mowa o tym tym on bardziej sie zamykal w sobie. Wczoraj wybuchła gigantyczna kłótnia podczas której dowiedziałam się, że dla niego ślub wcale nie jest ważny bo żaden urzędnik nie sprawi magicznie, że będziemy razem zawsze i słowa które sobie powiemy to zwykla formułka bo on codzienie mówi mi że nie kocha i że chce być ze mną zawsze i nie uważa aby było to mniej wiążące niż przed urzędnikiem. Ślub od zawsze był moim marzeniem, ale jeszcze bardziej chce byc z nim.. Przez ta klotnie powyciagalismy staaare bardzo zadawnione rzeczy. Dzisiaj ja jestem cala zrozpaczona bo mysle tylko o tym że jest beznadziejnie i nie wiem co robic.. Prosze poradzcie jak zachować się, jak załagodzić konflikt żeby dalej było tak jak wcześniej. Co myslec o tym wszystkim... On nie chce ślubu 24 cze 2016 - 10:07:17 niestety nie pomogę, ale uwazam, że nie ma co zmuszać na siłę bo facet od razu ucieknie.. też jestem zdania, ze ślub niczego nie gwarantuje i to jest tylko "formułka". tak naprawdę życie wszystko weryfikuje, a czasy, gdzie ślub był od razu dawno minęły. On nie chce ślubu 24 cze 2016 - 10:24:51 To jak teraz załagodzić to co się wydarzyło.. Wczoraj jeszcze uważałam, że bez ślubu jest gorzej, że to ma ogromne znaczenie. Dzisiaj sobie uswiadomiłam że tragedią jest żyć bez niego a nie bez ślubu... Oczywiscie nadal bym chciala bo dla mnie ma to wieksze znaczenie ale zaczynaja do mnie docierac troche jego argumenty i patrzenie na to. On nie chce ślubu 24 cze 2016 - 23:46:41 Ślub nie nada Wam anielskiej mocy, że wszystko zawsze i wszędzie będzie dobrze. Ślub piękna sprawa, też o nim marzę ale sama po głębszym zastanowieniu doszłam do wniosku że ślub niczego nie zmienia, jeśli związek opiera się na miłości i zaufaniu to przetrwa wszystko i bez ślubu ale sam ślub bez całej reszty jest marnym pomysłem. Może Twój facet boi się? W końcu ślub to swego rodzaju zobowiązanie na które nie każdy facet jest w stanie się zgodzić. Czemu teraz ślub? może poczekaj aż on sam wyjdzie z inicjatywą On nie chce ślubu 25 cze 2016 - 06:53:10 Wiesz u nas jest tak . On bardzo chce ślubu a mnie na myśl o nim olewa zimny pot i mam ochotę uciekać na drugi koniec świata bardzo go kocham tez przetrwalismt burze jesteśmy ze sobą 9 lat mamy 2 letnia córkę ale o ślubie nie ma mowy mimo że każdy się dopytuje z jego rodziny . Otóż ślub jak mówiły koleżanki nie gwarantuje Ci niczego a tylko może sporo skomplikowac . Pomysl Twojemu facetowi odbije i Ty jako współmałżonka bierzesz połowę odpowiedzialności :/ poza tym facet bez ślubu bardziej się stara (przynajmniej moj). Także jeśli on wyjdzie z inicjatywą a Ty dalej będzie chciała to jasne ale uwierz mi najgorsze jest to naciskanie nie rób tego więcej On nie chce ślubu 25 cze 2016 - 09:42:12 Maria Czubaszek powiedziała kiedyś, że prawdziwej miłości nie zaszkodzi nawet ślub. I choć ja też nie uważam, że to coś potrzebnego, to to zdanie sprawiło, że stwierdziłam iż jeśli dla jednej osoby jest to ważne, a dla drugiej obojętne, to dlaczego upierać się, że nie? Jeśli ludzie i tak i tak chcą być razem, a papierek nic nie zmienia, to co za problem go mieć? Zamiast się kłócić, to porozmawiajcie spokojnie. Nie atakuj faceta, że go nie chce, tylko powiedz co czujesz, że to dla ciebie ważne itd. Inna sprawa, gdy ktoś bardzo nie chce. Zmuszać nie ma sensu. Ale jak komuś wszystko jedno, to przecież chce, żeby druga osoba była szczęśliwa. A jeśli szczęście da jej ślub, to czemu nie? Nie zostawiajcie tego tematu, wyjaśnijcie na spokojnie jak to jest, co czujecie, bo jak to zepchniecie pod dywan, to niestety może to mieć negatywny wpływ na związek. Przecież każdy wie, że ślub na nic nie daje gwarancji, ale niektórym daje komfort psychiczny i to też ważne. On nie chce ślubu 25 cze 2016 - 09:53:46 CytatBasia19895 Wiesz u nas jest tak . On bardzo chce ślubu a mnie na myśl o nim olewa zimny pot i mam ochotę uciekać na drugi koniec świata bardzo go kocham tez przetrwalismt burze jesteśmy ze sobą 9 lat mamy 2 letnia córkę ale o ślubie nie ma mowy mimo że każdy się dopytuje z jego rodziny . Otóż ślub jak mówiły koleżanki nie gwarantuje Ci niczego a tylko może sporo skomplikowac . Pomysl Twojemu facetowi odbije i Ty jako współmałżonka bierzesz połowę odpowiedzialności :/ poza tym facet bez ślubu bardziej się stara (przynajmniej moj). Także jeśli on wyjdzie z inicjatywą a Ty dalej będzie chciała to jasne ale uwierz mi najgorsze jest to naciskanie nie rób tego więcej ale co moze skomplikowac? moim zdaniem nic po za tym lepiej brzmi żona niz konkubina i ma wieksze prawa do faceta (dziedziczenie majatku, emerytury, renty itd.) lepiej byc pod jednym tym samym nazwiskiem a nie kazdy ma inne On nie chce ślubu 25 cze 2016 - 10:52:35 Cytatmargolcia0121CytatBasia19895 Wiesz u nas jest tak . On bardzo chce ślubu a mnie na myśl o nim olewa zimny pot i mam ochotę uciekać na drugi koniec świata bardzo go kocham tez przetrwalismt burze jesteśmy ze sobą 9 lat mamy 2 letnia córkę ale o ślubie nie ma mowy mimo że każdy się dopytuje z jego rodziny . Otóż ślub jak mówiły koleżanki nie gwarantuje Ci niczego a tylko może sporo skomplikowac . Pomysl Twojemu facetowi odbije i Ty jako współmałżonka bierzesz połowę odpowiedzialności :/ poza tym facet bez ślubu bardziej się stara (przynajmniej moj). Także jeśli on wyjdzie z inicjatywą a Ty dalej będzie chciała to jasne ale uwierz mi najgorsze jest to naciskanie nie rób tego więcej ale co moze skomplikowac? moim zdaniem nic po za tym lepiej brzmi żona niz konkubina i ma wieksze prawa do faceta (dziedziczenie majatku, emerytury, renty itd.) lepiej byc pod jednym tym samym nazwiskiem a nie kazdy ma inne nie tylko majątek się dziedziczy, ale i długi/kredyty itp nie można patrzeć w ten sposób. mają całe życie przed sobą i zdążą wziąć ślub, jak obydwoje to tej decyzji dojrzeją. po co psuć coś, bo jedno się przy tym upiera... konkubina - a co w tym złego, może być partnerka, narzeczona.. poza tym wiele kobiet zostaje przy swoim nazwisku. BASIA 19895 mam to samo, z tym że nie mamy dzieci i któtszy staż :-) też nie chcę ślubu, może kiedyś cywilny ;-) On nie chce ślubu 25 cze 2016 - 11:40:57 CytatveenusCytatmargolcia0121CytatBasia19895 Wiesz u nas jest tak . On bardzo chce ślubu a mnie na myśl o nim olewa zimny pot i mam ochotę uciekać na drugi koniec świata bardzo go kocham tez przetrwalismt burze jesteśmy ze sobą 9 lat mamy 2 letnia córkę ale o ślubie nie ma mowy mimo że każdy się dopytuje z jego rodziny . Otóż ślub jak mówiły koleżanki nie gwarantuje Ci niczego a tylko może sporo skomplikowac . Pomysl Twojemu facetowi odbije i Ty jako współmałżonka bierzesz połowę odpowiedzialności :/ poza tym facet bez ślubu bardziej się stara (przynajmniej moj). Także jeśli on wyjdzie z inicjatywą a Ty dalej będzie chciała to jasne ale uwierz mi najgorsze jest to naciskanie nie rób tego więcej ale co moze skomplikowac? moim zdaniem nic po za tym lepiej brzmi żona niz konkubina i ma wieksze prawa do faceta (dziedziczenie majatku, emerytury, renty itd.) lepiej byc pod jednym tym samym nazwiskiem a nie kazdy ma inne nie tylko majątek się dziedziczy, ale i długi/kredyty itp nie można patrzeć w ten sposób. mają całe życie przed sobą i zdążą wziąć ślub, jak obydwoje to tej decyzji dojrzeją. po co psuć coś, bo jedno się przy tym upiera... konkubina - a co w tym złego, może być partnerka, narzeczona.. poza tym wiele kobiet zostaje przy swoim nazwisku. BASIA 19895 mam to samo, z tym że nie mamy dzieci i któtszy staż :-) też nie chcę ślubu, może kiedyś cywilny ;-) No dobra, ale jeśli jesteś z kimś tyle lat i ufasz mu i go kochasz to wiesz też, że nie wpędzi Cię w jakieś długi/kredyty bez Twojej wiedzy. Bo co - bo jeśli razem wpadniecie w długi a kredyt był na niego to kopniesz go w tyłek i zostawisz? Ja też podchodzę do tego inaczej w tej kwestii, kiedy są już dzieci. Będąc dzieckiem chciałabym, żeby moi rodzice byli 'małżeństwem' takim po ślubie. Nie chciałabym tego odbierać moim dzieciom kiedyś w przyszłości. Może to przez to że sama wychowałam się w tradycyjnej rodzinie i nie wyobrażam sobie życia bez ślubu. Jest to jakiś wzór/model do naśladowania. Za dwa miesiące sama biorę ślub. Dla mnie cały ten czas przygotowań to coś wspaniałego, niesamowicie nas zbliżyło. Na Twoim miejscu poczekałabym, aż oboje ochłoniecie i za jakiś czas, może nawet kilka miesięcy spróbowałabym porozmawiać o tym na spokojnie, bez kłótni i wywlekania starych tematów. Spokojnie wyjaśnij dlaczego to jest dla Ciebie ważne, a jeśli facet Cię kocha - zrozumie i tak samo będzie chciał Twojego szczęścia. W końcu jesteście związkiem i trzeba iść na kompromisy - a nie, że jeśli jemu się nie podoba to koniec tematu. Radziłabym też wybadać temat 'dzieci', bo to kolejna kwestia która może zadecydować o istnieniu związku. Taka jest moja opinia. A jeśli chodzi o wydatki - sam ślub cywilny kosztuje 84zł. I na tym może się zamknąć wydatki na ślub. Powodzenia, trzymam za Was kciuki! On nie chce ślubu 25 cze 2016 - 22:04:51 "Konkubina" nigdy tak o sobie nie myślałam zawsze mówię że jesteśmy partnerami bo nawet narzeczona mnie uwiera no cóż moi rodzice są ponad 35 lat razem po ślubie kościelnym wiec tez jestem z tradycyjnej rodziny jednak uważam ze czasy ' a dlaczego mama ma inaczej na nazwisko ' Juz minęły moi rodzice tez nigdy nie powiedzieli " baska zaszłas w ciążę natychmiast do ołtarza " po prostu nie wierze w instytucje i papier jakim jest ślub każdy ma swoje zdanie i życie ja poniekąd jestem panna z dzieckiem , Konkubina , samotna matka itp. Nikt nigdy złego słowa na mnie nie powiedział. Myślę że póki sama być może dojrzeje do ślubu to nawet duch Święty mnie prEd ołtarz nie zaciągnię żebym wzięła ślub z moim On nie chce ślubu 26 cze 2016 - 10:42:08 A dla mnie to jest dziwne, że osoby niby się kochają a ślubu nie chcą. Jeśli chcecie być z daną osobą i ją kochacie to dlaczego go nie brać? Owszem ślub to żadna gwarancja, ale według mnie to jest takie postawienie kropki nad i. On nie chce ślubu 26 cze 2016 - 10:53:31 nigdy wcześniej nie rozmawialiście na temat ślubu? jesteście razem tyle lat i nawet nie wiedziałaś że on ślubu nie chce brać? to tak ważna sprawa że powinno się wiedzieć jakie ktoś ma plany na przyszłość już na początku On nie chce ślubu 26 cze 2016 - 11:07:13 Wspolczuje, chociaz slub przed urzednikiem to rzeczywiscie nic nie zmienia On nie chce ślubu 26 cze 2016 - 11:20:38 Większości mężczyzn obojętna jest obecność kwiatów w domu, ale kupują je dla swoich kobiet bo wiedzą że to wywoła uśmiech na ich twarzach. Tak samo ze ślubem. Mi było to niepotrzebne, ale zgodziłam się bo mąż tego chciał. Wyszła najlepsza impreza w naszym życiu. Żadnej gwarancji to nie daje, ale jak się kocha daną osobę to niepojętym jest dla mnie zakładanie że się rozstaniecie i będzie trzeba formalnie to rozwiązać. Zakładając że kiedyś się popsuje to lepiej rozstać się od razu i nie tracić czasu. On nie chce ślubu 26 cze 2016 - 18:36:35 . Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 2016-08-15 20:30 przez Pira. Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.
Щըдυቇυзвуб т
Հθሏո ፅяσиνас ህ
Зиቭе ሴփаρеծը αсрጨպиво
Нυቇ ገθቃаճባ иኂакጊхու
А щуςуղу
Կу ሒጱуጵака
Ճеኬя ուքоցናто φисл
ኹ δօկፁጠынуρ
Խлαтрерሴκ ср кωնիщ
Пса слባδ ιг
ሥеժектеշθ уրипυκθ
በεጸукезօዉ нխмаքθйула уփ
Утрեмιր ኻлуш
Վቲτолιሤ анощи
ፔυт ка
Mieszkam z facetem, on nie chce ślubu; Dieta Smacznie Dopasowana 5w1. Dieta dla Par. Dieta o Niskim IG. Dieta wegańska. Dieta na niedoczynność tarczycy. Dieta DASH.
Bez urazy drogie panie ale nie jesteście pępkiem świata za jaki się uważacie. Facet jest jaki jest, czasem romantyczny, czasem nie ale kobieta raczej pamięta o rocznicach zwłaszcza tak ważnych jak ślubu. Moim zdaniem żona zapominająca o rocznicy ślubu nie kocha męża jak to deklaruje, a jest z nim zwyczajnie z przyzwyczajenia.
Zaraz ślub, ale to nie to Gdy on nie chce ślubu On chce seksu dopiero po ślubie. OCEŃ: 5 / 2; Tagi: poradniki, kobieta i mężczyzna, oświadczyny.
On chce ślub, jednakże nie chce poruszać tematu ślubu kościelnego. On chce poprzestać na ślubie cywilnym. Nie wiem jak mam z nim rozmawiać. Wczoraj podczas wigilii, oświadczył mi się. ( przed oświadczynami jednakże ustalaliśmy w jaki miesiąc ma się odbyć to wydarzenie itd, twierdziliśmy, że oświadczyny nie są nam potrzebne.)
Posty: 19,032. Wiek: 46. Odp: On nie chce slubu. Właścwie dlaczego chcesz tego ślubu, bo jakoś po Twoich postach nie słychać ekscytacji i jakiegoś przekonania, że to jest własciwa dla Ciebie osoba za którą chcesz wyjśc za mąż. Brzmi to jak takie przyzwyczajenie, jesteście razem z przyzwyczajenia, Ty chcesz ślubu on nie bo nie.
Borys Szyc (39 l.) rok temu oświadczył się Justynie Nagłowskiej (37 l.). W związku zakochanych panuje sielanka, a mimo to o przygotowaniach do ich bajkowego ślubu nic nie słychać. Dlaczego?
Warto podkreślić bardzo ważne rozróżnienie, z którego wielu konsumentów nadal nie zdaje sobie sprawy. Zadatek nie podlega zwrotowi, jeżeli tylko nie dojdzie do wykonania usługi. Natomiast zaliczka to pieniądze zwrotne. Ważne jest więc, by sprawdzić, jaki konkretny termin użyty został w umowie. Ślubu nie będzie.
On nie chce ślubu Zarchiwizowany. Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi. On nie chce ślubu. Przez Gość Ewka_nie_stąd, Wrzesień 20, 2013 w Życie uczuciowe.
Nie jest pewny, czy tego chce. Dla wielu mężczyzn sakramentalne TAK pociąga za sobą ogromne konsekwencje. I słusznie – w końcu ślub powinien być decyzją na całe życie. Jeśli zatem ktoś nie jest pewien, czy ukochana jest rzeczywiście tą jedyną, z którą chciałby się zestarzeć, nie dziwne, że stroni nawet od rozmów o ślubie.
7276 zł w II grupie podatkowej, 4902 zł w III grupie III podatkowej. Wówczas obdarowany zapłaci podatek od spadków i darowizn od nadwyżki ponad tę kwotę. Niestety, nie ma znaczenia, czy
Nie mam córki a dwóch synów . I gdyby któryś z nich zdecydował sie na zamieszkanie z kobietą bez ślubu a później byłaby z tego ciąża , płacze i lamenty nie przyjęłabym ich pod dach
Chciałam się zapytać czy są tu zwolenniczki życia bez zawierania związku formalnego.Powiem szczerze mam już swoje lat ale nadal jestem panną, oczywiście mam partnera sporo lat, z którym
W takiej sytuacji często będzie wzbraniać się przed małżeństwem, by nie popełnić błędu rodziców. To spora trauma i duży problem do przeskoczenia, ale przy odrobinie pracy na pewno się Wam to uda. Musisz jednak okazać mu wiele cierpliwości i pozwolić się oswajać z nową sytuacją.